Seks nie tylko w sypialni w SalonMeblowy.net.pl

Internetowy sklep meblowy - producent mebli SalonMeblowy.net

Koszyk

Kontakt

pn-pt 8-18, sb 9-14 (bezpł.)

pn-pt 8-18, sb 9-14

Promocje

Poniżej prezentujemy listę aktualnych promocji:

Nowość! Meble z nadrukami - wybierz swój unikalny wzór

10

08.2018

Seks nie tylko w sypialni

Wielu z nas seks kojarzy się z sypialnią. A co, gdyby puścić wodze fantazji? Od teraz pralka nie będzie Ci się kojarzyć jedynie z brudnymi ciuchami, a prysznic z brodzikiem, który trzeba wyczyścić! Nic tak nie niszczy pożycia jak monotonia. Dlatego proponujemy, by zacząć z nią walkę.

A może by tak pod prysznicem...

Łazienka to dość oczywisty wybór. Zwykle można się zamknąć od środka... Poza tym są w niej ciekawe gadżety. Pierwszym z nich jest wanna. Seks w niej jest bardzo przyjemny, ale musi być ona wystarczająco duża. I uważajcie, by się nie zaklinować! Prysznic jest równie interesujący, ale musi być odpowiednio duży. Jeśli jest on zbudowany na brodziku 80 na 80 centymetrów wiele z tego nie będzie. Chyba, że lubicie ciasne, a nawet bardzo, pomieszczenia.

Schody na piętro

To propozycja dla właścicieli mieszkań dwukondygnacyjnych i domów z poddaszem. Trudną wycieczkę na górę można przeplatać przystankami na kolejnych stopniach. Tutaj możliwości jest naprawdę sporo. Tylko uwaga! Za schodów można łatwo spaść! Jeśli już jesteśmy przy schodach, niezłe możliwości daje schowek pod nimi. Nie jest zbyt komfortowo – zwykle brakuje miejsca. Dla lepszego klimatu można wyłączyć światło. Jeśli trzymacie tam ogórki kiszone, uwaga na słoiki!

Scena z filmu „Listonosz zawsze dzwoni dwa razy”. Jak myślicie, co się będzie działo na tym kuchennym stole?  / źródło:stopklatka

Scena z filmu „Listonosz zawsze dzwoni dwa razy”. Jak myślicie, co się będzie działo na tym kuchennym stole? / źródło:stopklatka

Zakręć mną

Domowe biuro ma także sporo możliwości. Obrotowy fotel oferuje znacznie więcej zastosowań niż myślicie. Wystarczy tylko uruchomić wyobraźnię. Fotel to jednak nie huśtawka. Trzeba uważać – z pozoru stabilny mebel może stać się śmiercionośnym urządzeniem. Dosłownie. Znacznie bardziej bezpieczny jest pospolity salon. Ma on wiele zalet – z telewizorem na czele. Odpowiedni film może służyć jako gra wstępna. No jest w nim wiele użytecznych sprzętów. Na przykład krzesło. Oboje możecie puścić wodze fantazji. Jednak w przypadku tego mebla należy uważać, by nie skończyć z kontuzją. Bezpieczniejsza jest podłoga. Do zabaw na niej można wykorzystać wszystko, co mamy pod ręką. Poduszka wsunięta pod kobiece biodra może przynieść niesamowite rezultaty.

Uwaga na ciepło!

Już samo wejście do kuchni wywołuje w niektórych seksualne uniesienie. Te noże, wałki do ciasta, tasaki... Niektórym wszystko kojarzy się z seksem. No i pani domu w sprośnym fartuszku, który bardziej odsłania niż zakrywa. Aż się nie chce iść do roboty. Jeśli do tego dodamy kuchenne meble, kolejny scenariusz na udany seks mamy gotowy. Jednym z pomysłów jest posadzenie partnerki na kuchence. Tu musimy wykazać się szczególną czujnością – płyta musi być zimna jak lód. W innym razie nieszczęście gotowe. Równie przyjemnie może być w łazience na pralce. I te wibracje... Pomyśleć, że pranie wiruje się przez kilkanaście minut z prędkością 1000 obrotów na minutę!

A może sypialnia

Po „zaliczeniu” kolejnych pomieszczeń niemal zawsze wracamy do salonu. Tu też może być ciekawie. Jakiś czas temu bydgoscy strażacy otrzymali wezwanie. Ktoś wołał pomocy, zamknięty w mieszkaniu. Po przyjeździe sforsowali drzwi do mieszkania. Wchodzą do sypialni, a tam... leży na podłodze nieprzytomny mężczyzna. Ma na sobie strój Batmana. Na łóżku leży kobieta – przypięta kajdankami. Okazało się, że mężczyzna przebrał się za Batmana, zakuł kobietę w kajdanki i wszedł na szafę. Zeskoczył z niej, by ją ratować. Niestety, uderzył głową w sufit i stracił przytomność. A kobieta nie mogła się sama oswobodzić i wołała pomocy...

Salon to świetne miejsce do uprawia seksu / źródło:kobietapl

Salon to świetne miejsce do uprawia seksu / źródło:kobietapl

Podziel się ze znajomymi

Podobne wpisy na blogu